— Nie dotykaj mnie, kurwa! — krzyczę na Gaela, gdy wyciąga rękę w moją stronę, a magiczny ogień w jego dłoni przeskakuje obok mnie, zapalając świecę na stoliku nocnym.
— Chyba nie rozumiesz, co się tutaj dzieje — drwi Gael. — To nie ty tu rządzisz. Jesteś moją branką. Moją, bym mógł robić z tobą co chcę i kiedy chcę.
— Dotknij mnie, a Alaric rozerwie cię na strzępy — wrzeszczę, spluwając mu pod no
















