Alaric był niezwykle zdystansowany od nocy, kiedy się kochaliśmy. Widuję go tylko wieczorami, kiedy nadchodzi pora snu, a i tak nie ma w tym nic romantycznego. To tylko formalność związana z jego potrzebą chronienia mnie. Nawet nie pił mojej krwi, co mnie intrygowało, a nawet wzbudzało lekką zazdrość, bo zaczęłam się zastanawiać, skąd brał teraz krew. Starałam się nie przejmować jego chłodem. Tak
















