Gdy zatopiłem kły w szyi Elary, moja bestia mruknęła z czystej rozkoszy; picie jej krwi było jak sączenie najlepszego wina, w ciągu wszystkich moich lat nigdy nie smakowałem niczego lepszego. Elara wydała z siebie cichy jęk przyjemności, a ja czułem, jak moje pragnienie jej przybiera na sile. Przesunąłem dłońmi w dół jej szyi, obrysowując obojczyk. Naparła na mój dotyk, chcąc więcej. Moje dłonie w
















