Pierwszy pokój na trzecim piętrze był przestronny i pełen słońca. Miał nawet ogromny balkon.
Nikt go nie zajmował. Później jednak Jennifer miała go przekształcić w swój prywatny raj.
"Pierwszy pokój na trzecim piętrze?" Jennifer była lekko zaskoczona, a jej wyraz twarzy stężał.
Od dawna marzyła o tym pokoju.
Początkowo planowała go ładnie urządzić, wystawić swoje kolekcje, a nawet zamienić w miejsce, gdzie mogłaby ćwiczyć grę na pianinie. Ona i Christopher mogliby też obserwować gwiazdy na balkonie.
Ale teraz miał go zająć Oneida.
"Pierwszy pokój na trzecim piętrze, co? Nie ma problemu. Zaraz kogoś poślę, żeby go posprzątał." Usłyszawszy tę odpowiedź, Lucas odetchnął z ulgą.
Naprawdę bał się, że Oneida i Jennifer pokłócą się o zwykły pokój.
W ten sposób obecna sytuacja była w zasadzie najlepsza z możliwych.
"Ale ten pokój..." Jennifer powiedziała z wahaniem i zmarszczonym czołem, w jej tonie słychać było lekką niechęć.
"Dlaczego? Jest jakiś problem?" Lucas odwrócił się do niej ze zdziwieniem.
Jennifer zacisnęła zęby i zaprzeczała raz za razem: "Nie... Nie..."
Oczywiście nigdy nie wyraziłaby swoich prawdziwych myśli.
Służba szybko się uwijała i poszła na trzecie piętro, aby posprzątać pokój od razu, ostatecznie odkrywając stertę rzeczy, które Jennifer wcześniej tam umieściła.
Jennifer nie odważyła się przyznać do tych rzeczy, więc mogła tylko pozwolić, by służba potraktowała je jako śmieci i wyrzuciła.
Kącik ust Oneidy delikatnie się wygiął, odsłaniając niezauważalny uśmiech. Podeszła do Jennifer nonszalancko i odezwała się głosem, który tylko one dwie mogły usłyszeć. "Nie wezmę twojego pokoju... bo uważam go za obrzydliwy."
Gdy tylko te słowa padły, oczy Jennifer rozszerzyły się z wściekłości, a kolor odpłynął z jej twarzy. Niemniej jednak nie odważyła się wybuchnąć.
Następnie Oneida rzuciła okiem na Jennifer i podeszła prosto do młodego mężczyzny za nią.
"Edmundzie, mój braciszku," zawołała szczerym tonem.
Edmund był oszołomiony.
Na początku był niezwykle ostrożny i ciekawy tej starszej siostry, której nigdy wcześniej nie spotkał.
Jednak słowa "braciszku" nieświadomie sprawiły, że opuścił gardę.
"Witaj, moja droga siostro," Edmund podświadomie odpowiedział tym samym, jego wygląd był młodzieńczy i pełen werwy.
Oneida poklepała go po ramieniu.
W tej rodzinie tylko Lucas i Edmund chcieli się nią opiekować. Dlatego w tym życiu nie dopuści, aby ich relacje zostały ponownie nadszarpnięte i będzie ich chronić całym sercem.
Jeśli chodzi o Tatianę i Jennifer, nie mogła się doczekać, by uczynić ich życie żywym koszmarem!
Następnego dnia Lucas i Tatiana zabrali Oneidę do dworu Chaserów.
Ponieważ potomek rodziny Chaserów powrócił, z pewnością musiał złożyć hołd starszyźnie rodu.
Nathan Chaser, patriarcha, miał w sumie trzech synów. Lucas był najmłodszy i najmniej faworyzowany.
Ponieważ w porównaniu ze swoimi braćmi Lucas był naprawdę zbyt niepozorny.
Dwór Chaserów był okazały i pałacowy, z klasycznym urokiem.
Oneida została zaprowadzona do głównej sali, gdzie Nathan i jego żona, Hazel Chaser, siedzieli z przodu, wyglądając dystyngowanie.
Oneida spuściła wzrok z obojętną miną, odpowiadając na wszystko, o co pytali starsi.
Wkrótce potem dwoje seniorów straciło nią zainteresowanie. W końcu, w przeciwieństwie do innych słodko mówiących wnuków, Oneida wydawała się bezduszna i zdystansowana.
"Jak można się było spodziewać, wychowanie na wsi sprawiło, że okazała się wadliwa!" - pomyśleli.
Lucas nadal wyglądał beztrosko, pozornie nieświadomy niczego złego, ale Tatiana bystro dostrzegła rozczarowanie dwojga starszych.
Nie mogła powstrzymać się od zaciśnięcia pięści, a jej niezadowolenie z Oneidy nasiliło się w jej sercu.
Ich rodzina i tak nigdy nie była faworyzowana przez starszych. Czuła, że mają poważnego pecha, że dołączył do nich taki "dziwak".
Wreszcie starsi dali Oneidzie nowe imię — Oneida Chaser.
W końcu była dzieckiem, które wróciło do domu dopiero po ponad dziesięciu latach.
"Oczekiwana od dawna" - to oznaczało Oneida, i tak właśnie powstało jej imię.
Po opuszczeniu dworu Oneida wymyśliła pretekst, że chce coś kupić i wyszła sama.
Poszła do Klubu Jussipi.
















