Samara
Następnego ranka Roman wyciąga nas oboje z łóżka. Choć żadne z nas nie spało zbyt wiele, czuję się pełna energii i szczęścia. Kiedy schodzimy na dół na trening wojowników, wataha wiwatuje i wyje z ekscytacji.
– Pokażcie to – mówi Luna Devi, podchodząc do nas z szerokim uśmiechem na twarzy. Ponieważ mam na sobie koszulkę na ramiączkach do treningu, odgarniam włosy na bok, by jej pokazać.
– P
















