Sloane
– Myślisz, że ona w ogóle myje włosy?
– Wątpię. Spójrz na nią. Wygląda jak pieprzona katastrofa.
Zamykam oczy i trzaskam drzwiczkami szafki, po czym odwracam się w ich stronę. – Jakiś problem?
– Tak, mam problem. Może mogłabyś się czasem wykąpać? – pyta jedna z wilczyc, taksując mnie wzrokiem, jakbym była niczym więcej niż czymś obrzydliwym, co przykleiło się do podeszwy jej buta.
– I może
















