Samara
Mimo wyczerpania, nie mogłam zasnąć, dopóki Roman nie zwinął się wokół mnie. Wtedy oboje zapadliśmy w głęboki sen.
Obudziły mnie dłonie mojego towarzysza przesuwające się po moim biodrze, jego twarda męskość przyciśnięta do moich pleców i usta na mojej szyi, podgryzające i całujące mnie na dzień dobry.
– Mmm, to jest mój pomysł na wczesną pobudkę – mruczę, wyginając się i przyciskając pośla
















