Samara
W drodze do szpitala watahy targają mną sprzeczne emocje. Po pierwsze, czuję ekscytację Romana na myśl o tym, że mogę być w ciąży z jego szczenięciem. Uwielbiam to, jak bardzo jest już opiekuńczy, choć nawet nie wie, czy spodziewam się dziecka.
Ja też jestem podekscytowana. Myśl o posiadaniu szczenięcia Romana sprawia mi ogromną radość. Ale moment nie mógłby być gorszy. Właśnie zabiliśmy Sa
















