Roman
Nie powinienem był pozwolić jej zaleźć mi za skórę, ale pozwoliłem. Śmiała się. Śmiała się tak mocno, że łzy płynęły jej po twarzy na samą myśl o tym, że zabiję ludzi odpowiedzialnych za śmierć jej rodziny. Nawet gdyby nie była Alfą, którą jest, czułaby moją siłę i powinna wiedzieć, że północ ma najpotężniejszych Alfów w regionie. A jednak śmiała się, jakbym był impotentem, niezdolnym do obr
















