Roman
Następnego ranka, po obudzeniu mojej partnerki w najlepszy możliwy sposób, zauważam Sloane ponownie zmierzającą na trening wojowników.
– O co chodzi? Wiesz, że nie mogę pozwolić ci sparować z wojownikami, dopóki nie masz wilka. To zbyt niebezpieczne – mówię.
Wzrusza ramionami, nie odpowiadając mi, więc odciągam ją na bok i kucam przed nią.
– Mów do mnie, Sloane. Co się dzieje? Jesteś zła i p
















