Sloane
Rok później
Jutro są moje urodziny. Moje dziesiąte urodziny. W końcu dowiem się, czy cała moja ciężka praca się opłaciła.
Proszę, Bogini Księżyca, proszę, niech to wystarczy.
„SOANE!” – odwracam się i widzę mojego brata biegnącego w moją stronę na swoich małych nóżkach.
„Hej, Teddy” – mówię, podbiegając, by wziąć go na ręce.
„LOANE!” – krzyczy Aria, tuż za nim. Sadzam go na jednym biodrze,
















