Roman
Nie jestem zaskoczony, że tak wielu ludzi chce opuścić watahę. Wielu z nich nie chciało zostać po utracie ukochanej rodziny Alfów, ale zostali dla Althei. Teraz nie mają dla kogo zostać. Osoba, za którą chcą podążać, już tu nie mieszka. Będą więc podążać za nią, za Samarą, do naszej watahy.
Ona była znacznie bardziej zaskoczona liczbą osób, które do nas podeszły, niż ja. Wciąż wydaje się nie
















