Roman
– Roman... – mówi Samara, gdy odchodzimy od pokoju Sloane.
Kładę palec na ustach, by ją uciszyć. Kiedy docieramy do naszego pokoju, wprowadzam ją do środka i zamykam drzwi.
– A co, jeśli Scarlet wywarła na niej presję, żeby zmieniła wystrój pokoju? Nie chcę, żeby czuła, że nie może go mieć tak, jak chce – mówi Samara, a zmartwienie jest widoczne na jej twarzy i w jej głosie.
Obejmuję ją w ta
















