Benedict
– Kochanie, w ten weekend wydajemy ważną kolację polityczną. Nie wiem, czy masz jakieś plany, ale będziesz musiał je odwołać. To istotne – oznajmia matka, gdy tylko przekraczam próg domu po powrocie ze szkoły.
Och, co za pech. Nie będę mógł pójść na urodziny Christy. Ależ rozczarowanie. Akurat!
– Oczywiście, że będę, matko – mówię, całując ją w policzek, gdy ją mijam.
– Bene! Czekaj! – wo
















