Samara
Nie zdawałam sobie sprawy, jak bardzo będzie boleć, a jednocześnie jak dobrze będzie usłyszeć znów głos Althei. Minęło dziewięć lat, odkąd słyszałam głos kogokolwiek z mojej rodziny. Nie było sposobu, by powstrzymać łzy, które zaczęły płynąć, i nawet nie zamierzałam próbować.
Roman przez cały czas utrzymywał ze mną kontakt wzrokowy. Jakby jego oczy były moją kotwicą, nie odwracałam wzroku.
















