Jej Alfa, Jego Zdrada

Jej Alfa, Jego Zdrada

Autor: Aeliana Moreau

Rozdział 3: Alpha Party
Autor: Aeliana Moreau
26 lut 2026
Roman – Przypomnij mi jeszcze raz, Sawyer, dlaczego muszę jechać do południowych watah na to spotkanie Alfów? – pytam mojego najlepszego przyjaciela. – Ponieważ musimy upewnić się, że pamiętają, iż jesteśmy silniejszymi watahami – mówi, rechocząc. – A ty jak się z tego wykręciłeś? – pytam go. – Brzuch mojej Luny jest ogromny od mojego szczenięcia i lada dzień urodzi nasze dziecko. Nie mogę jej zostawić na wypadek, gdyby zaczęła rodzić. Sawyer wkroczył, przejmując władzę jako Alfa watahy naszego przyjaciela po tym, jak on i większość jego rodziny zostali zdziesiątkowani w ataku dziewięć lat temu. Jako drugi syn Alfy był naturalnym wyborem. Ja nie mogłem przejąć tej watahy, ani tego, co z niej zostało, ponieważ jestem pierworodnym synem Alfy i miałem własną watahę, którą miałem odziedziczyć niecały rok później. Razem, Sawyer i ja, wraz z jego bratem, Dylanem, doprowadziliśmy północne watahy do siły i dobrobytu. Przyznaję, miałem łatwiej niż Sawyer, który musiał budować watahę Theo od podstaw, ale moja wataha jest silniejsza nawet od ugruntowanej watahy jego brata. Myśli o Theo przypominają mi o Samarze. Nigdy jej nie znaleźliśmy. Mogę mieć tylko nadzieję, że nie została schwytana i wzięta jako zakładniczka przez atakującą watahę. Po wygranej bitwie zabrałem własną armię na tereny watahy Alfy, który wysłał swoich ludzi do ataku. Ledwo zdążył błagać o życie, zanim oddzieliłem jego głowę od ciała. Przeszukałem wszystko w jego watasze: cele, jego apartament Alfy, każdy cal ziemi jego watahy, szukając jej, ale nigdy jej nie znalazłem. W końcu musiałem przyznać przed samym sobą, że nie żyje. Nie wiem, jak spojrzę w twarz przyjacielowi, gdy nadejdzie mój czas i udam się do królestwa Bogini Księżyca. Nie wiem, jak mu powiem, że go zawiodłem i nie zdołałem uratować jego najmłodszej siostry. Część mnie zastanawia się, czy to ta porażka powstrzymuje mnie przed znalezieniem mojej partnerki. Mając dwadzieścia sześć lat, szukam jej od ośmiu, odkąd skończyłem osiemnastkę. Ale jej nie znalazłem. Możliwe, że to spotkanie Alfów w końcu mnie z nią zetknie, po tych wszystkich latach. Ale szczerze mówiąc, zacząłem wierzyć, że jestem karany za nieuratowanie Samary. – Daj spokój, Roman. Wiesz, że istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że tam znajdziesz swoją partnerkę. Każda niesparowana samica Alfy tam będzie, mając nadzieję na znalezienie swojego partnera. Teraz masz najlepszą szansę na jej znalezienie – mówi Sawyer, powtarzając moje myśli. – Masz rację, wiem, że masz rację, przyjacielu. Dobra, zgaduję, że zobaczymy się, jak wrócę. Miejmy nadzieję, że z moją Luną u boku – śmieje się, po czym słyszę jego partnerkę w tle. – Muszę kończyć – mówi. – Przekaż swojej Lunie pozdrowienia ode mnie – mówię przed rozłączeniem się. Pakuję torby, gotowy na kilkudniowy wyjazd. Spotykam się z moim Betą, Austinem, żeby omówić wszystko, czym musi się zająć podczas mojej nieobecności. – Myślisz, że znajdziesz naszą Lunę? – pyta. Austin jest kilka lat starszy ode mnie i znalazł swoją partnerkę prawie osiem lat temu. Mają dwoje szczeniąt, dziewczynkę i chłopca. – Bogini, mam taką nadzieję – mówię, ale nie wierzę, że to się stanie. W nadziei, że pewnego dnia znajdę swoją partnerkę, uważałem, by nie sypiać ze zbyt wieloma wilczycami w mojej watasze i nigdy przez dłuższy czas. Nie chciałbym, żeby moja partnerka czuła się niekomfortowo, i nie chciałbym, żeby którakolwiek z moich wilczyc myślała, że zostanie moją wybraną partnerką. Może w pewnym momencie zdecyduję się wziąć wybraną partnerkę, ale jeszcze nie jestem na tym etapie. Chcę znaleźć moją przeznaczoną partnerkę. Każdy Alfa, jakiego znam, który znalazł swoją przeznaczoną, był szczęśliwszy i bardziej spełniony niż Alfowie, którzy biorą wybrane partnerki. Następnego ranka ruszam do południowych watah. To ośmiogodzinna jazda, dość nudna, ale przemyśliwuję o wszystkich, którzy będą obecni, o wszystkich, z którymi chcę nawiązać kontakty, i o wszystkich, co do których jestem pewien, że będą chcieli nawiązać kontakty ze mną. Jestem w końcu najsilniejszym ze wszystkich Alfów. Moja wataha jest większa niż jakakolwiek inna. Fizycznie jestem silniejszy niż jakikolwiek Alfa, który kiedykolwiek się ze mną mierzył, wliczając Sawyera i Dylana. I wciąż pomnażam bogactwo mojej watahy, bogactwo, które jest w mojej rodzinie od pokoleń. Kiedy docieram na miejsce, jestem zmęczony i pragnę tylko swojego łóżka. Wiem jednak, że dziś wieczorem odbędzie się spotkanie zapoznawcze. Gdy wysiadam z samochodu, czuję przepyszny zapach, a mój wilk, Pierce, podnosi się w mojej głowie. „Pierce, co się dzieje?” Mój wilk ma niesamowite zmysły i nauczyłem się w bardzo młodym wieku, by zawsze ufać jego instynktowi. „Znajdź źródło tego zapachu” – mówi. Czuję, jak serce bije mi szybciej. „Czy to nasza partnerka?” – pytam z nadzieją, że w końcu ją znalazłem. „Nie będę wiedział, dopóki jej nie zobaczę, ale myślę, że to ona” – mówi. Biorę głęboki oddech, zapamiętując zapach: zielona herbata, biały imbir i wanilia. To lekki, czysty, nieskazitelny zapach i sprawia, że ślinka mi cieknie. – Alfa Roman. Witaj w mojej watasze – mówi Alfa William, podchodząc i odrywając mnie od odurzającego zapachu. – Alfa William, dziękuję za goszczenie nas wszystkich na tym spotkaniu. Alfa Sawyer przesyła pozdrowienia, ale jego partnerka lada moment urodzi ich trzecie szczenię i nie chciał zostawiać jej samej. – Rozumiem – mówi. Alfa William to jeden z tych starszych Alfów, którzy znaleźli swoją partnerkę późno w życiu. To Alfowie tacy jak on dają mi nadzieję, że moja partnerka gdzieś tam jest, może po prostu jeszcze nie osiągnęła pełnoletności. On jest po czterdziestce, a jego dziedzic Alfy ma zaledwie dwanaście lat. – Poproszę jedną z moich omeg, by zaprowadziła cię do twojego pokoju. Nasz bankiet nie zacznie się przed osiemnastą. Będzie wtedy dostępne jedzenie i napoje. Jeśli będziesz czegokolwiek potrzebował, nie wahaj się pytać. – Dziękuję, Alfo – mówię, podążając za omegą do domu watahy. Kiedy wchodzę do środka, zapach staje się jeszcze silniejszy i wiem, że od kogokolwiek on pochodzi, ta osoba jest częścią watahy Alfy Williama. Pierce zaczyna mruczeć w moim umyśle, a ja staję się jeszcze bardziej pewny, że moja partnerka tu jest. Zmęczenie sprzed chwili znika, a kiedy docieram do pokoju, dbam o to, by przebrać się w odpowiedni strój na dzisiejszy wieczór. Patrzę na zegarek i zdaję sobie sprawę, że mam godzinę, zanim zacznie się przyjęcie. Postanawiam poszukać zapachu mojej partnerki, mając nadzieję, że znajdę ją, zanim impreza się rozpocznie.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

Rozdział 3: Alpha Party – Jej Alfa, Jego Zdrada | Czytaj powieści online na beletrystyka