Samara
Z trudem powstrzymuję płacz. Roman mi pomaga, ale minęło tyle czasu, odkąd widziałam któregokolwiek z członków mojej rodziny, że wszystkie emocje buzują we mnie.
Althea prowadzi nas do gabinetu, który należał do mojego ojca. Nawet podejście do tych drzwi – drzwi, do których przychodziłam co najmniej raz dziennie, by go zobaczyć – przywołuje falę wspomnień. Wyciągam rękę mentalnie, szukając
















