Allison dotarła do domu stada i spędziła cały dzień z Luną Ellą i jej matką.
Co jakiś czas spoglądała w stronę drzwi wejściowych. Myślami wciąż wracała do Ryana. Mimo że przybyła do domu stada kilka godzin temu, on wciąż się tam nie pojawił.
"Gdzie on jest?" wymamrotała.
"Kto?"
Usłyszała głos Luny Elli. Natychmiast spojrzała na Lunę Ellę i pokręciła głową.
"Nikt."
"Na kogoś czekasz, Allison? Wyglą
















