Panika błysnęła w zielonych oczach Giselle i dziewczyna cofnęła się. — Jesteś potworem; zawsze nim byłeś i zawsze będziesz — powiedziała z twarzą pełną gniewu i obrzydzenia.
Nie wyglądał na zaniepokojonego ani obrażonego tym, że go tak nazwała. Wydawało się wręcz, że to uwielbia. — To tym większy powód, by schodzić mi z drogi, Giselle. To życzliwa rada.
Spojrzenie jego siostry niosło w sobie cały
















