Vivienne leżała na piersi Sebastiana, wsłuchując się w jego miarowe bicie serca, podczas gdy on bawił się jej włosami, owijając je wokół palców. Pocałowała go w klatkę piersiową, czując łaskotanie zarostu, co sprawiało jej przyjemność. Jego palce powędrowały do jej twarzy, gładząc ją delikatnie.
Przez ostatnie dwa dni nie wychodzili z domu, nie odbierali telefonów ani nie przyjmowali gości. Odesła
















