– To przyszło do ciebie – powiedziała Clara, wchodząc do sypialni z torbą na zakupy w ręku.
Vivienne odłożyła tablet na łóżko i spojrzała na młodszą kobietę. – Niczego nie zamawiałam – wymruczała pod nosem, ale na tyle głośno, by Clara mogła usłyszeć.
– Pan Sterling to kupił – odpowiedziała. – Powiedział, że to dla ciebie, w środku jest liścik.
Markowa sukienka oznaczała, że wychodzą.
Sebastian ni
















