Sebastian podniósł się na równe nogi. – Będę w swoim pokoju – powiedział i odszedł.
Vivienne również wstała i pobiegła za nim, chwytając go za rękę.
Richard Alistair Sterling odłożył sztućce, a jego dłonie zacisnęły się w pięści. – Co to ma znaczyć, Eleanor? Próbujemy zjeść miłe bożonarodzeniowe śniadanie, a ty nam na to nie pozwalasz? – jęknął z frustracją.
Jej oczy rozszerzyły się dramatycznie.
















