"Oglądaj się za siebie, skurwielu!" zaklął Preston do Sebastiana, patrząc, jak ten odchodzi. Uczucie wszechogarniającego gniewu krążyło po całym jego ciele, a on nie potrafił go uwolnić.
"Dzięki za ostrzeżenie, braciszku" powiedział Sebastian, po czym, ująwszy dłoń Vivienne, odeszli bez oglądania się za siebie.
"Nie możesz mu na to pozwolić" - oświadczył Preston, wchodząc do biura Richarda Alistai
















