To działo się naprawdę; to nie był sen – myślała Vivienne, leżąc w łóżku obok śpiącego Sebastiana, który obejmował ją ramieniem. Poprzednia noc wydarzyła się naprawdę; Sebastian w końcu ją posiadł i było to o niebo lepsze, niż mogłaby przypuszczać. Marzyła o nim – o nich razem, splątanych w pościeli – w przeszłości, ale marzenia nigdy nie dorównały rzeczywistości, której doświadczyła w jego ramion
















