Vivienne weszła do swojego pokoju i zastała Sebastiana stojącego po prawej stronie sypialni, blisko łóżka. Zamarła, serce podeszło jej do gardła i położyła dłoń na piersi. Sebastian zawsze kończył pracę o szesnastej, a powrót do domu zajmował mu co najmniej trzydzieści pięć minut; powinny upłynąć jeszcze trzy godziny. Wrócił wcześniej. Clara pewnie zauważyła jej nieobecność i mu powiedziała.
Vivie
















