Mój mózg robił salta.
Wiedziałam, że to Blackwoodowie organizują to przyjęcie, ale myślałam, że Alistair jest tylko gościem, a nie, do cholery, samym gospodarzem.
Alistair nie do końca mnie okłamał, ale też nie wyjawił mi całej prawdy.
Nagle słowa jego przyjaciela zapaliły mi się w głowie niczym żarówka, i wróciłam do tematu: – Skoro to jest twój dom, to dlaczego, u licha, wynająłeś mieszkanie nap
















