– Do niczego się nie przyznaję. Kiedy decyduję się wrócić, nie ma z tobą absolutnie nic wspólnego. Podobnie jak to, czy zdążysz z terminem dla Elizy Black – nic z tego to nie mój problem. Więc przestań projektować na mnie swoje lęki.
Violet wydała z siebie kpiące mruknięcie, wyraźnie nie kupując ani słowa.
– Dobrze – powiedziała, wyglądając na bardzo zadowoloną z siebie. – Nawet gdybyś zgodziła si
















