Julian zamrugał.
Wyglądał, jakby miał lekkie wstrząśnienie mózgu, i być może rzeczywiście miał.
Następnie warknął: – A z jakiej, kurwa, racji? Celowo wylała tego pieprzonego drinka, uderzyła Vivienne, a ty uderzyłaś mnie. I teraz jeszcze chcesz, żebyśmy przepraszali?
Rozejrzał się wokoło, jakby szukał wsparcia.
Szkoda tylko, że nikt nie stał po jego stronie.
Wszyscy goście krzyczeli, żeby przepros
















