Alistair nigdy w życiu nie biegł tak szybko.
Mimo to, kiedy wyciągnął Seraphinę z wody, jej usta były sine, a ciało wiotkie w jego ramionach.
Był, kurwa, za wolny.
Wiedział o tym od chwili, gdy jej głowa opadła do tyłu, a ona nie otworzyła oczu.
Położył ją na basenowych kafelkach, przemoczoną i lodowatą.
Odchylił jej głowę, sprawdził drożność dróg oddechowych, splótł dłonie na jej mostku i zaczął
















