Julian zniknął z mojego życia.
Nie obchodziło mnie, czy siedzi w więzieniu, czy jest w szpitalu, dopóki nie leżał dwa metry pod ziemią.
To był przyjemny piątek, byłam w studiu Nyx Collective, podziwiając naszyjnik, który właśnie zaprojektowałam.
Użyłam moich przywilejów pracowniczych, by go wykonać na zamówienie – mój projekt, moje materiały, mój podpis, moje wszystko.
Na świecie istniał dosłownie
















