Perspektywa Logana
Zacząłem nerwowo krążyć po korytarzu. Mój wzrok cały czas utkwiony był w drzwiach. Potrzebowałem, żeby ta pielęgniarka wyszła i zaprowadziła mnie do mojej partnerki.
– Zajmę się watahą, kochanie – powiedziała mi mama. – Nie będę ci przeszkadzać, chyba że wydarzy się coś nagłego.
Kiwnąłem głową w roztargnieniu. Nic nie było w tej chwili ważne. Chciałem tylko trzymać moją partnerk
















