Punkt widzenia Logana
Byłem wkurwiony jak jasna cholera.
Za zaledwie kilka krótkich minut ten mały kundel będzie siedział na tej kanapie. Będzie patrzył na MOJĄ przeznaczoną, jakby należała do niego. Będzie się z nią śmiał i będzie jej dotykał.
Myślał, że ona go wybierze. Myślał, że zabierze mi ją.
<i>„ONA JEST MOJA!”</i> – Leon zawarczał tak głośno, że aż ja sam się wzdrygnąłem.
<i>„Zabiję go”</i
















