Punkt widzenia Logana
Gniew, który czułem, był nie do opisania.
Moje maleństwo było skute łańcuchami. Zwisała z sufitu. Jej ręce były wyciągnięte nad głową. Była nieprzytomna, a jej głowa opadała na pierś. Jej ubranie praktycznie nie istniało. Widziałem jej skórę. Była sina, pokryta krwiakami, nacięciami i oparzeniami.
Och, zabicie tych pierdolonych wiedźm sprawi mi ogromną przyjemność.
Wybdałem z
















