Punkt widzenia Logana
Uderzyłem pięścią w stół.
Nie mogłem uwierzyć, że nie mogliśmy znaleźć tego skurwysyna.
To było tak, jakby, kurwa, nie istniał!
Czułem wściekłość gotującą się w moich żyłach, a potrzeba zdemolowania biura rosła z każdą sekundą.
Musiałem wyjść. Potrzebowałem odwrócenia uwagi.
A jakie mogło być lepsze odwrócenie uwagi niż moja przeznaczona w moich ramionach?
Moje myśli powędrow
















