Punkt widzenia Emmy
Siedziałam na podłodze w moim pokoju z kolanami przyciśniętymi do klatki piersiowej.
Ciężko było oddychać. Ciężko było powstrzymać łzy płynące z oczu.
Coraz trudniej było trzymać Elizę na dystans. Próbowała się przebić. Wywierała ogromny nacisk na barierę, próbując do mnie przemówić.
Ale wiedziałam, co chce powiedzieć, i nie chciałam jej słuchać.
Czułam, jakby moje serce pękało
















