Perspektywa Emmy
Nie wiedziałam, jak długo już tu jestem.
Nieustannie otaczała mnie ciemność.
Budziłam się kilka razy tylko po to, by być bita. Jego pięści stykały się z każdą częścią mojego ciała. Mówił mi, że zasłużyłam na to, bo prawie zabrałam to, co należało do Sienny.
Faszerował mnie tojadem, więc wiedziałam, że się nie goję. Jeśli wkrótce mnie nie zabije, umrę z utraty krwi.
Miałam nadzieję
















