Punkt widzenia Logana
Patrzyła w dół na swoje dłonie i nie odpowiadała mi. Odchodziłem od zmysłów.
– Mogłaś zostać poważnie ranna – powiedział Andrew, marszcząc brwi. – Dlaczego mi nie powiedziałaś, że nie sypiasz?
– Nic mi nie jest – powiedziała cicho.
Warknąłem głośno. – Dwa złamane żebra to nic takiego?!
Spojrzała na mnie i zmarszczyła brwi.
– Beto Andrew – odezwała się Amy, a ja odwróciłem się
















