Perspektywa Logana
Wszedłem do salonu i zobaczyłem Siennę siedzącą na kanapie. Moja mama siedziała na sofie ze zmarszczonymi brwiami.
– Co tu się, do cholery, stało? – warknąłem i usiadłem obok Sienny.
Wziąłem jej twarz w dłonie i zobaczyłem, że ma na głowie wielką ranę. Zaczynała się powoli goić, ale wciąż krwawiła.
Andrew siedział na drugiej sofie i patrzył z troską na Siennę.
– Kto to zrobił? –
















