Punkt widzenia Logana
Byłem tak kurewsko zdenerwowany.
Nie miałem pojęcia dlaczego. Ona powie „tak”. Była już naznaczona, połączona więzią i moja.
Małżeństwo to tylko formalność. Tylko kolejny sposób, by przywiązać ją do siebie. Tak naprawdę tego nie potrzebowaliśmy, ale chciałem, żeby była moja pod każdym możliwym względem.
Wciąż istniała maleńka możliwość, że powie „nie”. A co jeśli zmieniła zda
















