Punkt widzenia Andrew
Moje serce waliło jak szalone. Czułem, jakby miało wyskoczyć z mojego ciała w każdej sekundzie.
Ona naprawdę myślała, że nie żyje. Nie uważała za możliwe, żebyśmy jej szukali. Myślała, że jej nienawidzimy.
Spojrzałem w dół na moje szczenię i zacieśniłem uścisk. Poczułem, jak rozluźnia się w moich objęciach.
– Śpij, maleństwo – wymamrotałem, całując czubek jej głowy. – Kocham
















