— Zjadłam już śniadanie, kochanie. Szykuję się i czekam na transport.
Rano Dominic rozmawiał przez telefon z Adrianą. Jak zwykle informował ją o tym, co robi, gdy byli osobno.
— Ja też już dotarłam do szpitala. Zaraz zacznę obchód sal pacjentów, a potem idę na oddział pediatryczny.
— Dobrze, pracuj spokojnie. Zadzwonię do ciebie w przerwie. A co chciałabyś dostać w prezencie? Jutro, zanim wrócę do
















