Evander zamarł. Był pewien, że nie przesłyszał się, słysząc słowa matki. Stanowczy ton jej głosu sprawił, że natychmiast zaczął dopytywać.
— Co? Co mama przed chwilą powiedziała?
— Od teraz musisz trzymać się z dala od Adriany — powtórzyła Zinnia, czując, że musi to zrobić. W jej głosie nie było cienia wahania.
— Dlaczego mama nagle prosi mnie o dystans wobec Adriany? Co się stało?
Mimo nieprzyjem
















