Można powiedzieć, że Adriana miała sporo szczęścia. Czuła nawet, że tym razem Bóg jest po jej stronie.
Po zdobyciu kontaktu do Sloane'a bezpośrednio z telefonu Dominica, Adriana skontaktowała się z nim już następnego dnia. Umówiła się na spotkanie, po czym wyjawiła mu swój zamiar poproszenia o pomoc. Musiała działać szybko. Nie chciała tracić więcej czasu na śledztwo i zbieranie dowodów, by usidli
















