Adriana podśpiewywała pod nosem. Tego ranka była w naprawdę dobrym nastroju. Jej twarz promieniała radością, gdy przygotowywała posiłki, które zamierzała zabrać do pracy.
Był powód, dla którego Adriana zachowywała się w ten sposób. Wszystko zaczęło się zeszłej nocy, kiedy tuż przed snem nagle otrzymała telefon od Evandera.
— Przepraszam, jeśli przeszkadzam. Już śpisz?
Evander zapytał miękkim głose
















