„Nie powinieneś tak ostro rozmawiać z Adrianą. W końcu to ona jest właścicielką tego domu”.
Dominic powoli sączył herbatę jaśminową ze swojej filiżanki. Burknął pod nosem, ostrzegając Chloe.
„Kto tu jest ostry?”
Chloe nagle poczuła przypływ złości. Była urażona tym, że Dominic upomniał ją za zachowanie, które uznał za niegrzeczne tylko dlatego, że wtrąciła się do rozmowy i wyrzuciła z siebie potok
















