Adriana skończyła śniadanie. Sięgając po fartuch lekarski wiszący na krześle, szybko się przygotowała i skierowała prosto przed dom, martwiąc się, że Alistair już przyjechał pod jej rezydencję.
Jednak gdy wyszła na zewnątrz, Adriana była zaskoczona. Zamiast brata, zastała tam Evandera.
— Evander? Co ty tu robisz?
Evander tylko się uśmiechnął. Wiedział, że Adriana musi być zdezorientowana.
— Przyje
















