Po potwierdzeniu ciąży Chloe u położnika, Adriana wróciła do swojego miejsca pracy, a za nią podążyli Reid i Alistair. Idąc korytarzem, prawnik nie przestawał protestować. Nieustannie mruczał pod nosem, wyrażając frustrację i irytację decyzją Adriany.
Reid uważał, że Adriana jest zbyt cierpliwa. Wydawała mu się naiwna, skoro tak łatwo uległa niedorzecznym żądaniom Beatrix.
— Na litość boską, Adria
















