Adriana skłamałaby, mówiąc, że nie zaprzątała sobie głowy wydarzeniami zeszłej nocy. Szczerze mówiąc, miała nawet problemy z zaśnięciem, ponieważ podczas kolacji przypadkiem natknęła się na matkę Evandera.
— Mamo.
Evander pierwszy odezwał się, gdy Zinnia podeszła do ich stolika. Kobieta w średnim wieku bacznie ich obserwowała, przenosząc wzrok z Evandera na Adrianę i z powrotem.
— Z kim jesteś, ma
















