"Czy Kevinowi nic się nie stało?" Wyrzuciła z siebie te słowa jedno przez drugie.
Dan westchnął i wzruszył ramionami: "Medialnie, jest w porządku. Ledwie zadrapanie, i to jest właśnie problem. Bo prawnie - i żeby było absolutnie jasne - zaraz go konkretnie wydymają jak szatana na dożynkach." Objął głowę dłońmi, pochylił się i wydał z siebie bolesne jęknięcie. "To znaczy, konkretnie wydymają gigant
















