Marcus
Od chwili, gdy odchrząknęła i odwróciłem się w jej stronę, nie mogłem oderwać od niej wzroku.
Siedziałem na jedynej kanapie w jej mieszkaniu, w całkiem małym, ale przytulnym pokoju. Ona stała jak wryta, zbyt oszołomiona, żeby w ogóle coś powiedzieć. Walczyłem z pokusą, żeby nie spuścić wzroku na to, co rzuciło mi się w oczy jako pierwsze, kiedy na nią spojrzałem.
O kurwa, Melissa stała w p














